Przyszli do mnie znajomi na dobre, stare winko. W tle leciało cichutko FT8 a wsjtx dekodował kolejne stacje. Niby wszystko przebiegało normalnie, naturalnie. Po pewnym czasie żona mojego kolegi zapytała co to za dźwięki. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą a ta stwierdziła, że brzmi to tak, jakby w kreskówce szedł animowany pijany ludzik z lego i strzygł trawnik
Jest więc nadzieja, że nie wszyscy postrzegają dźwięk FT8 jak "odgłosy z piekła rodem" 
Pozdro - Szymon