SP1AP pisze:
To chyba nigdy takiego drążka nie widziałeś. Mieliśmy w pracy wydział elektryczny i elektrycy dość częsko wyjeżdżali do kamieniołomu do wielu szaf elektrycznych(rozdzielni mini) z takim drążkiem i kiedyś przejechał po nim Biełaz z 29 tonami urobku. Nie uwierzysz, ale drążek to przeżył.
To chyba nigdy takiego drążka nie widziałeś. Mieliśmy w pracy wydział elektryczny i elektrycy dość częsko wyjeżdżali do kamieniołomu do wielu szaf elektrycznych(rozdzielni mini) z takim drążkiem i kiedyś przejechał po nim Biełaz z 29 tonami urobku. Nie uwierzysz, ale drążek to przeżył.
Pewnie wbił się w piasek i tyle
Pozdro! Dorian.