Polskie Forum Krótkofalarskie…

Wędkarstwo
T#519497 Wspólne spotkania pasjonatów
Facebook
Reklama



usuniety_09.12.2020 poziom 5
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#5452344 26.04.2020 23:25:42
Witam serdecznie kolegów "po kiju" jak nazywają siebie wędkarze.
Tak mi chodzi po głowie mniejsze spotkanie w terenie na wzór Międzyoddziałowego Spotkania w Bachorzu k/Chojnic.
Ja mam na myśli kolegów z tego forum(szczecińskiego jakby nie było) mieszkających w obrębie kilkudziesięciu km od np Goleniowa, Złocieńca, czy nawet mojego Wałcza, żeby się spotkać którejś soboty nad wodą z wędkami i antenami, a także grillem i kiełbaskami i miło spędzić choć kilka godzin na świeżym powietrzu korzystając z łona natury, bez miejskiego smogu i hałasu. Co o tym myślicie koledzy? bardzo szczęśliwy
antystream poziom 4
<b>QTH</b>: Warszawa i okolice
#5452716 27.04.2020 22:26:34
Wędkarstwo jest very cool i wbrew powszechnej opinii zarezerwowane jest nie tylko dla starych zagorzalców ale również dla młodzieży jak i dla tych w śrenim wieku, ba dla każdego w każdym wieku bardzo szczęśliwy Ja połknąłem bakcyla jako młody młodzieniec i trwa to po dziś dzień wesoły ale czy naprawdę w obecnych okolicznościach wywołanych coronavirus'em chciałbyś zorganizowac takie spotknie i nosić brzemię odpowiedzialności za ewentualne problemy zdrowotne swoje lub co gorsza czyjeś?



Pozdro - Szymon
usuniety_09.12.2020 poziom 5
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#5452746 27.04.2020 23:47:23
    antystream pisze:

    Wędkarstwo jest very cool i wbrew powszechnej opinii zarezerwowane jest nie tylko dla starych zagorzalców ale również dla młodzieży jak i dla tych w śrenim wieku, ba dla każdego w każdym wieku bardzo szczęśliwy Ja połknąłem bakcyla jako młody młodzieniec i trwa to po dziś dzień wesoły ale czy naprawdę w obecnych okolicznościach wywołanych coronavirus'em chciałbyś zorganizowac takie spotknie i nosić brzemię odpowiedzialności za ewentualne problemy zdrowotne swoje lub co gorsza czyjeś?


No sorry, ale czy ja napisałem, że już, teraz?
W końcu skoro już zniesiono zakaz wstępu do lasu i nad wodę, to możemy lada dzień spodziewać się całkowitej odwilży zakazów, prawda?
Więc moim zdaniem termin "wkacyjny"(lipiec?) byłby chyba raczej do przyjęcia, chociaż przypuszczam, że zakaz większych zgromadzeń będzie nadal obowiązywał, ale skoro już dziś jest dopuszczalne spotykanie się 50 osób, to w lipcu(już po ewentualnym okresie wyborczym) chyba będzie można przy ognisku posiedzieć i jakieś kiełbaski pod browara skonsumować, nie? bardzo szczęśliwy
Ja jako mieszkaniec SP1 proponowałbym okolice jezior czaplineckich, Machliny, Nadarzyce itp, ale czekam też na inne propozycje aż pod Stargard.cool
antystream poziom 4
<b>QTH</b>: Warszawa i okolice
#5452987 28.04.2020 19:34:36
    SP1AP pisze:

    No sorry, ale czy ja napisałem, że już, teraz?
    W końcu skoro już zniesiono zakaz wstępu do lasu i nad wodę, to możemy lada dzień spodziewać się całkowitej odwilży zakazów, prawda?
    Więc moim zdaniem termin "wkacyjny"(lipiec?) byłby chyba raczej do przyjęcia, chociaż przypuszczam, że zakaz większych zgromadzeń będzie nadal obowiązywał, ale skoro już dziś jest dopuszczalne spotykanie się 50 osób, to w lipcu(już po ewentualnym okresie wyborczym) chyba będzie można przy ognisku posiedzieć i jakieś kiełbaski pod browara skonsumować, nie? bardzo szczęśliwy
    Ja jako mieszkaniec SP1 proponowałbym okolice jezior czaplineckich, Machliny, Nadarzyce itp, ale czekam też na inne propozycje aż pod Stargard.cool


To, że politycy wnoszą czy znoszą jakieś zasady, nie nobilituje nas do wyłączania myślenia zdroworozsądkowego pomysł
To nie zasady mają nas chronić przed zarazą a mądre i odpowiedzialne zachowanie jak również przyswajanie i wykorzystywanie wiedzy na temat danej epidemii przekazywanej przez specjalistów a napewno nimi nie są ani premier ani prezydent ani nie minister zdrowia... pomysł



Pozdro - Szymon
usuniety_09.12.2020 poziom 5
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 2
#5453041 28.04.2020 21:30:03
Zgadza się Szymonie, ale też ja żadnego z tych trzech nie sugerowałem, tylko sami mamy być tymi, którzy podejmują decyzję. pan zielony
A do lipca, jakby nie było, jeszcze trochę czasu mamy. bardzo szczęśliwy

PS: Pozostaje jeszcze wiarygodność rzucanych nam w mediach informacji. zakręcony
wpis edytowany 10.05.2020 21:44:23
antystream poziom 4
<b>QTH</b>: Warszawa i okolice
#5456519 10.05.2020 21:01:24
Byłem na rybach ale nic nie brało poza małą płocią w ilości szt.2. Zganiam na złe ciśnienie i nie żerowanie większych sztuk lol



Pozdro - Szymon
usuniety_09.12.2020 poziom 5
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#5456535 10.05.2020 21:52:33
    antystream pisze:

    Byłem na rybach ale nic nie brało poza małą płocią w ilości szt.2. Zganiam na złe ciśnienie i nie żerowanie większych sztuk lol


A ja wczoraj wyskoczyłem z bacikiem 5m na wodę karasiowo-linową i wprawdzie okazów nie złowiłem, ale natrzaskałem 28 karasi za niespełna godzinę, a dziś byliśmy oboje z moją XYL i wspólnie naszarpaliśmy tego ponad setkę. Sporo było takich "dłoniaczków" już nadających się na patelnię, a reszta została wpuszczona, bo żywe przywiozłem, w pewne wiadome mi miejsce na zarybienie. Moja XYL walczyła ze mną równo łeb w łeb, tylko, że ja kilkakrotnie musiałem opuszczać swoje stanowisko i iść do niej żeby rozplątać zestaw, albo odczepić haczyk z krzaków, a na koniec dwa razy musiałem uwalniać jej haczyk z jej elementów odzieży, bo się jej wbił z tyłu, he, he! pan zielony
W każdym bądź razie na razie mimo opóźnienia mój instynkt łowiecki został częściowo zaspokojony. bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 19.05.2020 10:38:45
antystream poziom 4
<b>QTH</b>: Warszawa i okolice
#5459310 19.05.2020 10:22:16
Podobno weszło sporo węgorza do rzeki Odry. Znajomy, który je teraz łowi podpowiada, że biorą z gruntu na dżdżownicę rosówkę... wesoły Ci co mają niedaleko mogą spróbować.



Pozdro - Szymon
usuniety_09.12.2020 poziom 5
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 2
#5459311 19.05.2020 10:50:53
Ponieważ płoć nie ma wymiaru ochronnego proponuję na grunt rzucić niedużą płotkę 10-14 cm żywą lub z rozgniecioną do krwi głową, to nawet lepiej, bo węgorz węchem wyczuwa to nawet do 80m. Tak łowiłem dawniej w Odrze w miejscowości Szczecin Zdroje(lata 60-te) i kiedyś nie mając małej założyłem dużo większą płoć około 20cm. Wyobraźcie sobie, że wziął na nią węgorz 80cm, wessał ją bez problemu, bo on ma potężny ścisk w mięśniach gębowych i już w pysku miażdży zdobycz. A jak się go ryby boją, to zobaczyłem gdy go wrzuciłem do siatki z żywymi płociami zanurzonej przy brzegu. Te płocie wręcz oszalały, aż się w siatce gotowało, a przecież węgorz już był martwy, bo mu zaraz za głową kręgosłup przeciąłem wbijając w niego w poprzek nóż fiński aż wyszedł mu pod brodą na wierzch. Mimo to ryby się go panicznie bały i nie chciały się długo uspokoić, hi! bardzo szczęśliwy
Połów węgorza na rybę zamiast rosówki wyklucza brania "sznurowadeł". pan zielony

PS: Apel do wędkarzy.

Jak wam się zahaczy "sznurowadło", czy "pompka do roweru", to chociaż ma łyknięte aż "do odbytu", nie zabijajcie go, tylko odżałujcie hak i przypon i go odetnijcie, a węgorzyka puście wolno! On nie zdechnie, hak po jakimś czasie zgnije w jego ciele, a węgorz może urosnąć do odpowiedniej miary. wykrzyknik pomysł
wpis edytowany 19.05.2020 10:57:33
Reklama



Wędkarstwo
T#519497 Wspólne spotkania pasjonatów
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!